|
2008-04-03 00:46
Dzień w dzień dostaję na biurko lub mail oferty usług, produktów, propozycje szkoleń i płatnych konferencji. Większość ofert jest źle napisana! Nie odpowiadam na nie. Zapewne tak jak ja postępuje wiele innych osób.Teraz już wiesz dlaczego Twoja oferta ma tak mały odzew.
Typowa oferta wygląda najczęściej tak: Jesteśmy firmą taką, siaką i owaką. Jesteśmy naj i świadczymy super usługi. Jesteśmy doświadczeni i mamy dobrą pozycję na rynku... TO KATASTROFA. Trzeba znać podstawowe zasady, jak się skutecznie promować. One powinny być wzorem! ZAPAMIĘTAJ. Mało kto odwiedza Twoją stronę, by poczytać jaki jesteś naj a Twoja firma super. Sprzedajesz coś na stronie?? Publikujesz informacje?? To są powody, dla których ktoś odwiedza Twoją stronę. Czemu więc wiele firm pisze na stronie startowej historię swojej firmy? Kogo, tak naprawdę interesuje fakt, że jego firma zatrudnia energicznych młodych ludzi? Takie informacje można umieścić na podstronie. Błędem jest umieszczanie ich na stronie głównej, jeśli CELEM strony jest np. e-sprzedaż. Prawdopodobieństwo, że odwiedzający zniechęci się i opuści naszą stronę zanim natrafili na naszą ofertę jest bliskie 100%. Nie wiem jak Ciebie, ale mnie o wiele bardziej interesuje produkt lub usługa, dobra obsługa i dobra oferta oraz - trzymając się przykładu e-sklepu - możliwość łatwego zakupu z gwarancją szybkiej i pewnej dostawy. Czy już wiesz o co mi chodzi? Zobrazuję Ci to na przykładzie. Wyobraź sobie, że idziesz do sklepu kupić pomidory. Co w sklepie przyciąga Twoja uwagę? Chciałbyś, by podbiegł do Ciebie sprzedawca i zaczął opowiadać Ci, kim jest i jak długo tu pracuje? Jakim jest super specjalistą? Jakie szkolenia i kursy ukończył? Oczywiście, że to jest ważne ale nie najważniejsze, nie kluczowe, nie to jest istota sprawy! Przyszedłeś do sklepu w innym celu! Chcesz kupić pomidory. Tylko tyle? Nie... AŻ tyle! Twój czas jest cenny. Oczywiście historia sklepu może być napisana na tablicy informacyjnej do wglądu klientów, dyplomy ukończonych kursów mogą zdobić ściany. Ale najważniejsze są w tym przypadku P...O...M...I...D...O...R...Y ! Gdy już odpowiedziałeś sobie na to proste pytanie, prawdopodobnie zrozumiałeś w pełni istotę dobrej sprzedaży!
Rzecz bowiem nie w tym aby sprzedawać, sprzedawać i sprzedawać a tak naprawdę zasypywać Klienta całą masą nieistotnych informacji - śmieci. Taki biznes nigdy się nie uda!
Pamiętaj!Sukces tkwi w tym aby Klienci chcieli kupować!
Po co wchodzimy do sklepu!? Zapewne tak jak ja i większość ludzi, chcemy zrobić zakupy lub rozejrzeć się po sklepie (może w poszukiwaniu produktu, który zwróci naszą uwagę). Chcemy, by znalezienie każdego produktu było łatwe i przyjemne. Chcemy wreszcie, by w razie potrzeby poinformowano nas o ewentualnych zniżkach na nasze ulubione produkty. A może lubimy dostać folder z aktualnymi promocjami?? Zapewne Ciebie też bardziej interesuje, czy Twoja ulubiona słodycz jest w promocji, niż kiedy powstał sklep lub ile metrów liczy jego powierzchnia. Ty jesteś zainteresowany spełnieniem Twoich zachcianek i Twoich potrzeb. Czy wiesz jakie słowo najczęściej pojawia się w Twoich i moich wypowiedziach?? Słowo „JA”. Robiono badania, na reprezentatywnej liczbie osób i właśnie słowo "JA" pojawia się kilka razy częściej od innych słów. Tak. Każdy chce mówić o sobie. To normalne. Byt Twój i Twoich najbliższych jest dla Ciebie najważniejszy. Wykorzystaj to w biznesie. Skoro każdy chce mówić i słuchać o sobie, Ty mów o innych. Mów o Twoich klientach, o ich potrzebach i tym jak IM możesz pomóc. Sukces w biznesie i życiu prywatnym odniosą ludzie, którzy umieją wczuć się w położenie i potrzeby drugiej osoby. Gdy piszesz ofertę, omiń informacje o Tobie, pisz co możesz dać klientowi, jak pomoże mu to rozwiązać jego problemy, jak jego życie stanie się łatwiejsze. OTO PRZYKŁAD JAK ROZWIĄZAĆ PROBLEM W SKLEPIE... Jeśli masz sklep lub pracujesz w punkcie obsługi klienta wiesz, jak bardzo Cię denerwuje, gdy część klientów przychodzi na ostatnią chwilę - kilka minut przed zamknięciem, gdy Ty jesteś już gotowy pójść do domu?? Jeśli będziesz mówił klientom, żeby zmienili swoje przyzwyczajenia, bo Cię to denerwuje, wzbudzisz niechęć i stracisz klientów. A gdybyś powiedział: Jest Pan moim dobrym klientem i chciałbym obsługiwać pana należycie, i by Taki klient jak Pan miał zawsze świeży towar. Czy mógłby Pan robić zakupy o innej porze np. godzinę wcześniej, wtedy miałby Pan znacznie większy wybór świeżych produktów, które są już wykupione przed zamknięciem sklepu. Miałbym dla Pana więcej czasu, by doradzić i nie stałby w kolejkach, które Pana meczą i marnują Panu czas. Widzisz różnicę? W drugim podejściu nawet nie wspominam o korzyściach dla sklepikarza! Mówię w trosce o klienta. Wymieniam, jak wiele korzyści będzie miał klient, jeśli tylko nieznacznie zmieni swoje przyzwyczajenie. Wszystkie korzyści są prawdziwe. Wybór zostawiam klientowi, któremu będzie mile zaskoczony, że sklepikarz troszczy się o niego. Pomyśl tylko, jak Ty możesz przekonać klienta do siebie.
kategoria:
Clienting
Komentarze (2)
O mnie
Jestem psychologiem biznesu. Prywatnie kolekcjonerem szwajcarskich zegarków - prawdziwego dowodu na istnienie Deus ex machina:)
Najnowsze wpisy
Archiwum Bloga
Najnowsze komentarze
2012-03-15 09:00
Osaczony. do wpisu:
Sprzedam swoje życie w internecie
ja sprzedam siebie,swoje ciało,kase oddam dla syna a mnie ...cóż możesz pokroić,zobaczyć jak[...]
2011-12-27 10:18
Pożyczki Gotówkowe ONLINE do wpisu:
Zaproszenie
Właśnie jestem na etapie WIDEOBLOGA. Dziękuję.
2011-10-11 09:20
Kredyty!!! do wpisu:
Serwisy randkowe to supermarkety z ludźmi
Od milionów lat tak jest :) No... przynajmniej dziesiątek tysięcy. Ale opakowanie musi być[...]
2011-10-01 12:16
angling do wpisu:
Test BBC - która twarz uśmiecha się naprawdę?
Miałem 16 za pierwszym razem
2011-09-28 09:40
inserwis1 do wpisu:
Problemy z kreatywnością
Ciekawy artykulik. Moim zdaniem problem tkwi też w tym, że ciężko jest kreatywności nakreślić[...]
|
Dobry tekst!Szkoda, że nie wiedzą tego właściciele niektórych stron internetowych, miłośnicy intro z muzyczką!
Potencjalny Klient, nim na dobre rozkręci się muza i pojawi grafika, już będzie na stronie konkurencji!Takie intro to tak jakby
zatrzasnąć Klientowi drzwi przed nosem! eVa skomentuj
sobie jest OK - tylko jego realizacja, także m.in. poprzez stronę www - "leży", szwankuje. I tutaj warto pracować nad zmianą:) skomentuj